[x]

deviantART

 
About Me Member Emoticonist Denija18/Female/Poland Recent Activity Deviant for 4 Years
Needs Premium Membership
Statistics 218 Deviations
1,497 Comments
11,383 Pageviews

Szkicem, weglem , olówkiem

Tue May 12, 2009, 1:27 PM
  • Mood: Sadness
  • Listening to: bethoven-sonata księżycowa
  • Drinking: green tea
Nie rzucała słów na wiatr. Jeśli mogła, obiecywała. Jeśli nie, nie robiła tego. W całym swoim życiu nie słyszałam , by powiedziała o kimś zł słowo. Mówiła tylko: ludzie nie są źli, ale nieszczęśliwi. Musimy im to wybaczyć. I wybaczała. Nigdy nie widziałam osoby, która tak łatwo, a jednocześnie z taką trudnością potrafiła wybaczać. Pamiętała, to prawda, ale wybaczała. I rany się zasklepiały. Wiem, że przecierpiała w życiu wiele.

Nie mogła znaleźć swojego miejsca na ziemi. Była jak wiatr, zaczepiała się gdzieś na chwilę, nie mogła jednak wytrzymać gdzieś dłużej niż kilka tygodni. Poznawała mężczyzn, przyznała się że kilku nawet zatrzymało ja na dłużej. Ale przechodziło, zawsze przechodziło.
Mówiła, że kochała, nie chciała ich oszukiwać że jeszcze będzie, ale jeśli kochała to naprawdę , szczerze i mocno. Tylko niestety na chwilkę. I już jej nie było. Pozostawiała po sobie to ulotne wrażenie pustki, i zapach jaśminu albo bzu.

Spiewała głośno, śmiała się, niespodziewanie, alarmująco. Czasami się jej bałam. Czasami nie. Czasami zdawało mi się, że już całkiem należy do innego świata

Wydaje mi się, że nie była przywiązana do swojego ciała. Nie dbała o siebie. Nie używała kosmetyków, nie tak, jak dzisiejsze kobiety. Kiedy podobał się jej jakiś kolor, po prostu kupowała ubranie. Przeważnie nosiła sukienki, takie przewiewne, wygodne. Do tego sandały i torbę w której miała zeszyt, lub aparat. Przywiązywała tylko wagę do czystości. Uważała chyba, że ma to jakiś związek z duszą.

Uwieczniała chwile.
Szkicem, węglem , ołówkiem, fotografią , słowami. Była swoistym kolekcjonerem chwil, cudzych chwil, które przeżywała jak swoje własne. Mówiłam jej, że to tylko namiastka, marny odblask, ale ona nic sobie z tego nie robiła. Mi to wystarczy- mówiła. Mam jeszcze swój drugi świat. Jest prawdziwszy, niż ci się zdaje.



deviantID

It`s me.
Nothing else

Devious Info

  • Current Residence: Gdynia
  • Interests: Fotografia, książki i poezja, muzyka
  • Favourite band or musician: Hey,Coma,Myslovitz,placebo,coldplay, Archive,ACDC,Deep Purple,Metalica,Simi Hendric,Amstrong...itd.
  • Favourite poet or writer: Zbigniew Herbert,Norwid
  • MP3 player of choice: Chyba
  • Shell of choice: jestem
  • Wallpaper of choice: tutaj
  • Skin of choice: niechcący...

deviantART Notice

[x]

News

No news submitted yet.

Comments


Ćwiczenia czynią mistrza, a Tobie idzie coraz lepiej :)

--
Posługujemy się pojęciem Boga, który przecież kończy się jak gasnący papieros...
Elo Jełopie, I'm back. Poprodukuję się trochę, co prawda do Twojego poziomu mi daleko, więc mnie nie bij za moje amatorstwo :D

--
"1-800-SUICIDE
Or maybe Doctor Online could help you die..."
Thank you for the fav - ;) - Ciao cZ

--
©2009 cZ.
dzięki za favy :)
dzięki :)

--
Tylko ten jeden raz
jak się należy, to są :)

--
Posługujemy się pojęciem Boga, który przecież kończy się jak gasnący papieros...
dzięki za ten wysyp favów :)

--
W'ell find the perfect place to go where we can run and hide
I'll build a wall and we can keep them on the other side
Artystko jak z koziej dupy trąba na chwilę obecną.:)

--
Posługujemy się pojęciem Boga, który przecież kończy się jak gasnący papieros...
Co tam, co tam artystko?:D
Thank you xD

--
Posługujemy się pojęciem Boga, który przecież kończy się jak gasnący papieros...

Site Map